Prezent dla podróżnika, który zostanie na lata?
Z każdej podróży zostają setki zdjęć, do których później prawie nikt nie wraca, i wspomnienia, które z czasem zaczynają się zacierać.
Po drodze gubią się drobiazgi: nazwa małego miasteczka, imię człowieka, który pokazał nam właściwą drogę, smak czegoś zjedzonego na stojąco o szóstej rano. Znikają po trochu, i choć w tamtej chwili były ważne, to czasem nie zostawiają trwałego śladu.
Dziennik podróży to prezent wyjątkowy, pozwalający zachować to, co najważniejsze: wspomnienia, do których można wracać przez lata.
Co zostaje, gdy podróż dobiegnie końca?
Pamięć o podróży działa wybiórczo i dość bezlitośnie. Po roku zostają trzy, może cztery sceny — zwykle te, które opowiadaliśmy najczęściej.
Zdjęcia wcale nie pomagają tak bardzo, jak mogłoby się wydawać. Telefon zbiera ich tysiące. Wszystkie zaczynają wyglądać podobnie, a żadne nie zapisuje tego, co wtedy było naprawdę ważne: zapachów, emocji, dźwięków, nastroju.
Spisanie wspomnień, pozwala przeżywać je na nowo. I chyba właśnie na tym polega wartość takiego prezentu: nie pomaga lepiej podróżować. Pomaga sprawić, że podróż nie kończy się wraz z powrotem do domu.
Cele podróżnicze — mapa, którą zaznacza się po powrocie.
Każdy, kto lubi podróżować, ma gdzieś listę miejsc, które chciałby zobaczyć. Najczęściej nie istnieje ona fizycznie — jest w głowie, w notatkach w telefonie albo w zakładkach przeglądarki, do których nigdy się nie wraca.
W naszym dzienniku podróży pierwsza część to Cele Podróżnicze. Znajduje się w niej lista wszystkich państw świata, które można zaznaczać, a także miejsce na własne cele — niekoniecznie związane z konkretnym krajem: przejechać trasę pociągiem, zobaczyć zorzę, wrócić w miejsce, w którym było się jako dziecko.
To jedna z tych części, do których chce się wracać. Zaznaczenie kolejnego państwa po powrocie z podróży staje się małym rytuałem. A lista, na której z każdym rokiem pojawia się coraz więcej znaków, po latach mówi o czymś więcej niż tylko o odwiedzonych miejscach. Pokazuje, jak zmieniały się nasze plany i dokąd prowadziło nas życie.
Miejsce na pamiątki, które zalegają w szufladzie
Najbardziej osobiste pamiątki z podróży zwykle nie są zdjęciami. To bilet z pociągu, na którym ktoś zapisał numer peronu. Serwetka z nazwą baru. Mapka narysowana długopisem przez przypadkowo spotkaną osobę. Rachunek za coś, co niespodziewanie okazało się najlepszym posiłkiem całego wyjazdu.
Takie rzeczy mają jedną wspólną cechę: wracają z nami w plecaku, potem trafiają do szuflady, a po dwóch latach lądują w koszu podczas porządków, bo nie pamiętamy już nawet, skąd się wzięły.
Dziennik pozwala je zachować i uporządkować. W naszym Dzienniku podróży jest miejsce na opisanie do siedemdziesięciu wyjazdów, a przy każdym z nich — przestrzeń na zdjęcia i pamiątki.
Prezent dla podróżnika z personalizacją?
Dziennik podróży sam w sobie jest dobrym prezentem. Ale dziennik z inicjałami na okładce od razu staje się czymś bardziej osobistym — prezentem wybranym z myślą o konkretnej osobie.
Oferujemy personalizację złotymi inicjałami (+15 zł). Są tłoczone tą samą złotą folią, którą zdobiona jest okładka, dzięki czemu wyglądają jak jej naturalna część, a nie dodatek zrobiony na końcu. To zresztą opcja, którą wybiera około połowa osób zamawiających dziennik w naszym sklepie.
Można też dodać pakowanie na prezent (+10 zł), dzięki czemu dziennik przyjdzie gotowy do wręczenia bliskiej osobie.
